Wyzwania lettringowo-rysunkowe

Dzisiaj chciałabym napisać o czymś, co w ostatnim czasie dość mocno zagościło w moim życiu.

Początki

Zawsze lubiłam rysować, a obserwowanie wspaniałych prac osób na przeróżnych portalach społecznościowych powodowało u mnie ogromne kuszenie do samodzielnego spróbowania i działania w tej dziedzinie. Jakiś rok temu w końcu się zmobilizowałam i zaczęłam swoją przygodę z tą formą kreatywnego wyrażania siebie. Narodziło się postanowienie i powstał wpis. Niestety zbyt długo w tym nie wytrwałam – sprawy osobiste, wakacje, wyjazdy…. i milion innych wymówek. Taka jest prawda, że nie wystarczy chcieć (!) trzeba mieć również czas i odpowiednie do tego warunki. Pewnie wielu by się tu ze mną nie zgodziło, bo przecież malutki szkicownik i ołówek można zabrać ze sobą wszędzie. Jeśli jednak dopiero zaczynasz i nie masz w sobie wyrobionego nawyku, to chęci i plany szybko przechodzą na drugi plan. Tak było właśnie w moim przypadku.

Motywacja i pomysł

Ich chyba również mi zabrakło. Zdarzały się wieczory, kiedy to rozkładałam cały sprzęt i coś tam sobie malowałam. Niestety jestem typem osoby, która zazwyczaj potrzebuje inspiracji, żeby zacząć działać. Może wynika to z tego, że cały czas jestem na początku swojej rysunkowej drogi. I w tym momencie odkryłam coś, co stało się wspaniałym rozwiązaniem na moje wymówki.

Wyzwania

Na uwielbianym przeze mnie Instagramie odkryłam, że wiele osób organizuje wyzwania polegające na tym, że na każdy dzień miesiąca przypada jedno hasło. Należy je przedstawić za pomocą napisu, rysunku lub jednego i drugiego. Bardzo odpowiada mi ta forma, gdyż ćwiczę swój warsztat i kreatywność na dwóch frontach. Hasła są proste, więc w zależności ile mamy czasu i chęci możemy możemy pokusić się o prawdziwe arcydzieło, które zajmie nam pół dnia albo wykonać prosty, kilkuminutowy rysunek.

Zalety

Wykonane przez siebie prace fotografujemy, a następnie publikujemy na Instagramie. Każde wyzwanie ma swój „#”, dlatego łatwo odnaleźć dzieła innych uczestników. Jest to nie tylko dobry sposób na pokazanie swojej twórczości, ale również daje nam to możliwość obserwowania, uczenia się i czerpania inspiracji od innych twórców. Takie wyzwania pomagają również zawrzeć nowe, wirtualne znajomości i dodatkowo integrują nas z jakąś grupą. Warto również pamiętać, że tak samo jak my lubimy dostawać czerwone serduszka i miłe komentarze, tak i inni lubią być docenieni. Uczestnicząc w danym wyzwaniu warto być aktywnym i pokazać innym, że podziwiamy i doceniamy ich twórczość.

Na koniec chciałabym pokazać Wam moje zeszłomiesięczne zmagania z „Majowym Warzywniakiem”. Wyzwanie organizowane było przez @nefka_color_show. Na jego potrzeby stworzyłam aż 31 rysunków! Jedne były lepsze, a inne gorsze. Najważniejsze jest to, że każdego dnia tworzyłam, a z każdym kolejnym hasłem wydawało mi się to prostsze i sprawiało mi więcej przyjemności.

W tym miesiącu mamy nowe hasła. Osobiście już nie dam rady być tak wytrwała jak w maju i po prostu powybieram sobie odpowiednie dni. Pamiętajcie, że nie trzeba zacząć od pierwszego dnia i codziennie sumiennie publikować. To ma być twórcza zabawa i szkolenie warsztatu, a nie obóz pracy! A jeśli nie odpowiadają Ci te hasła, to na pewno znajdziesz inne wyzwania, które sprawią Ci satysfakcję.

Może ktoś się skusi?

Moje postępy możecie śledzić w specjalnej blogowej —> GALERII.

Pozdrawiam

(Visited 20 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.