Szydełkowe kapcie do kompletu

kapcie szydełkowe

Tak się jakoś złożyło, że to już kolejne kapcie na blogu. Mam nadzieję, że to Was nie znudzi. Dzisiejsze, są wyjątkowe, bo powstały specjalnie dla mojej przyjaciółki.

Jednak, żeby dobrze przedstawić ich historię, to należy cofnąć się do zeszłorocznych Świąt Bożego Narodzenia. Bo to właśnie wtedy, znalazła ona pod choinką pewną czapkę. Niby zwykła, kolorowa, nie do końca idealna, bo zrobiona przez początkującego. Jedno jest pewne, że osoba, która ją zrobiła, włożyła całe serce i umiejętności, jakie miała, aby ją wykonać.

Upłynęło trochę czasu… którego autorka nie zmarnowała, na nic nie robienie. Dużo szydełkowała i próbowała nowych wzorów. W końcu dotarła do kapci. Często marzły jej stopy, a takie wełniane kapcioskarpety, to idealne rozwiązanie na chłodne wieczory. Jak zrobiła dla siebie, tak postanowiła zadbać również o stópki przyjaciółki. Nie zapomniała, że przyjaźń należy pielęgnować i dogrzewać małymi gestami. Na szczęście przypadek sprawił, że w swych włóczkowych zapasach, znalazła identyczną, wcześniej wspomnianą czapkową wełnę.

Szydełkowe kapcie

Szydełkowe kapcie już podarowane i dzięki temu udało się zrobić sesję na modelce – właścicielce. Pośpiesznie, bo raz dwa na balkonie, moje w tym szczęście, że zgodziła się po pozować ;) (od razu było widać, że to nie jest jej pierwszy raz).

Teraz już obie, jesteśmy gotowe na jesień. Mrozy już nam nie straszne, a długie wieczory będą znacznie przyjemniejsze. Mam nadzieję, że szydełkowe kapcie będą hitem tego sezonu!

Szydełkowe kapcie


A co u mnie słychać?

Za mną bardzo ciekawe trzy tygodnie września. Byli długo wyczekiwani goście, dużo zwiedzania i wspaniale spędzony czas. Jak wszystko, co dobre, szybko się skończyło i czas powrócić do codzienności. Udało się zebrać sporo materiałów na wycieczkowe posty i już nie mogę się doczekać ich publikacji. Lada dzień rozpocznę też nowy cykl wpisów pod hasłem „BUŁY ŚWIATA”. A co najważniejsze wracam do szydełkowania. Nadal pracuję nad przeróbką zeszłorocznego komina. W kolejce czeka kocyk i czapka dla siostrzeńca. Trzeba porobić zdjęcia gotowym rzeczom. Pojawiły się nowe pomysły na ozdoby Świąteczne – chyba w końcu wrócę na chwilę do filcowania.

Miłego początku tygodnia i oby szybko do weekendu!

podpis

 

(Visited 319 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.