Szkocja – skradła moje serce!

Czasami uda nam się spełnić marzenie i wybierzemy się na wakacje w od wielu lat wymarzone miejsce. Planujemy długo podróż, zaznaczamy na mapie wszystkie ważne miejsca do zobaczenia, a także rezerwujemy ekstra pokój w hotelu. Choć ostatecznie taki wyjazd nas nie rozczaruje, to nie zapada nam również w pamięci. Zderzają się całkiem spontaniczne, weekendowe wypady, kiedy to nie do końca wiemy jaki będzie plan na dany dzień. I wbrew oczekiwaniom po powrocie czujesz wielki niedosyt. Szukasz możliwości jak najszybszego powrotu, a nawet rodzi się ochota spakowania dobytku i jechania tam na stałe.

W moim przypadku była to Szkocja. Wybraliśmy się tam na taki przedłużony, czerwcowy weekend. Podstawowe informacje – kraj whisky płynący, deszczowa pogoda i dużo zieleni. Powiem szczerze, że nie szukałam żadnych informacji przed wyjazdem. Na mojej głowie był ślub, więc wszystko pozostawiłam w rękach drugiej połówki. Wiedzieliśmy tyle, że lecimy do Edynburga, tam spędzimy z dwa dni, a następnie wynajmiemy auto i ruszymy na północ. On w tym czasie też był dość mocno zawalony pracą, więc wykreślił mniej więcej trasę podróży, na Airbnb znalazł noclegi i tyle.

Powiem szczerze, że pierwsze minuty w wypożyczonym aucie były dla mnie dość ciężkie, choć byłam tylko pasażerem. Ruch lewostronny jest przerażający (!), ale daliśmy radę! Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów mój kierowca poczuł się bardzo pewnie (albo tylko udawał przede mną) i nie mięliśmy  żadnych przykrych przygód.

Szkocja – Zamek Stirling

Po opuszczeniu Edynburga naszym pierwszym celem był Stirling Castle. Nie dość, że pięknie położony, to jest zarówno jednym z największych i najważniejszych zamków Szkocji. Powstał pod koniec XV wieku i na przełomie wielu lat pełnił różne funkcje – siedziba szkockich królów, forteca czy garnizon wojskowy. Było to miejsce narodzin, dzieciństwa, życia dorosłego jak i śmierci szkockich monarchów. Obecnie odrestaurowany zamek jest ciekawą atrakcją turystyczną, na którą warto przeznaczyć czas podczas wizyty w tym kraju.

Oficjalna strona Zamku: www.stirlingcastle.gov.uk/

Szkocja – oczarowuje widokami

Przemierzając Szkocję ma się ochotę dosłownie co pięć minut zatrzymać auto i robić zdjęcia. My pod czas naszej podróży zaliczyliśmy nie jeden taki nieplanowany przystanek.

Loch Lomond

Rest and be Thankful Viewpoint

 

Glencoe

Szkocja – Oban

Do Oban dotarliśmy pod wieczór, a by spędzić tam noc. Miasteczko przywitało nas typową szkocką pogoda. Wszech panująca wilgoć nie zachęcała zbytnio do zwiedzania. Wybraliśmy się jedynie przed kolacją na krótki spacer po okolicy, a następnie na kolację. Po przepysznym rybnym posiłku wpadliśmy jeszcze do pubu na piwko, a potem udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

Nie mniej warto jednak wspomnieć, że miasto to leży w zachodnio-centralnej Szkocji i jest dość znanym nadmorskim kurortem. W miasteczku znajduje się Muzeum Wojenne, Destylarnia, a także przepiękne widoki (przy sprzyjającej pogodzie) na zatokę Kerrera.

Szkocja- Glenfinnan Viadukt

Następnego poranka pogoda dalej nie odpuszczała. Mimo niesprzyjającej aurze ruszyliśmy dalej w trasę. Pierwszy do zwiedzania na naszej trasie był jeden największych przedsięwzięć inżynieryjnych – 21 przęsłowy, betonowy wiadukt kolejowy wybudowany w latach 1897-1901. Z wiaduktu można podziwiać przepiękny widok na dolinę Glen Finnan i jezioro Shiel. Tą niesamowitą konstrukcję możecie zobaczyć, m.in. w serii filmów o Harrym Pottrze.

Dziś przedstawiłam Wam pierwszą część naszej wyprawy.

W kolejnej poszukamy razem potwora z Loch Ness, a także zaproszę Was do najlepszej agroturystki w Szkocji!

(Visited 27 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.