Podsumowanie miesiąca – STYCZEŃ 2017

DSC08046

Styczeń w Zurychu okazał się mroźny i śnieżny. W końcu podczas mojej już trzeciej zimy w Szwajcarii ta pora roku pokazała swoją moc. Niestety końcówkę mamy deszczową, a na termometrze +8 stopni – zrobiło się szaro, buro i depresyjnie. W ostatni weekend po długim czasie wyszło słońce, a razem z nim pojawiło się więcej chęci do działania. Oby luty był dla nas łaskawy… A jak już przyjdzie marzec, to obojętnie jaka by była pogoda, to i tak zaczynamy budzić się z zimowego snu!

styczeń 2016a

Dwa powyższe zdjęcia zrobiłam podczas wycieczki na górę Flumserberg. Jest to miejsce oddalone od Zurychu o koło godzinę jazdy samochodem. Istny raj dla narciarzy, ale my tym razem wybraliśmy pieszą wędrówkę. Idealne miejsce na niedzielną wycieczkę – wspaniałe widoki i słoneczna pogoda.

Styczeń – szydełko

Prawie od samego  początku roku postawiłam na nowości. Zrobiłam moje dwie pierwsze grzechotki i są plany na kolejne. W końcu odważyłam się i zabrałam się za lalę. Jest już gotowa i siedzi tu obok mnie. Na sesję i pokazanie się Wam w całości musi jeszcze trochę poczekać. Wiosenna aura znacznie lepiej będzie do niej pasować. Jak na razie mogliście podpatrzeć kilka szczegółów na fanpage czy Instragramie. Wyszydełkowałam również dwa kolejne miśki „bez rączek”. Ich starszego brata możecie znaleźć w jednym ze styczniowych postów (link poniżej). Aktualnie zabrałam się za króliki – baletnice i to je będziecie mogli najszybciej zobaczyć na blogu. Robię trzy na raz, więc to jeszcze trochę potrwa. Najprawdopodobniej dostępne będą w marcu.

Styczeń – serial

W tym miesiącu zaczęliśmy oglądać nową serię – The Crown (Official Trailer)Jest to brytyjski (a takie uwielbiam!) serial przedstawiający historię rządów Elżbiety II. Netflix sporo na niego wydał, co widać w wspaniałych kostiumach oraz zdjęciach. Wszystko dopracowane co do ostatniego szczegółu. Na razie kończymy sezon pierwszy i już czekam na kolejne. Serdecznie polecam!


blog

STYCZEŃ, to podsumowanie minionego roku…

Werkowy 2016 – podsumowanie roku!

STYCZEŃ, to całkiem niezwykły szydełkowy miś…

Był sobie Bear, taki miś bez rączek!

STYCZEŃ, to smaki Wietnamu…

Jedzenie w Ho Chi Minh

STYCZEŃ, to nowy temat na blogu.

Zaproszenia ślubne – czy warto je samemu wykonać?

STYCZEŃ, to biało czarna…

PANDA SZYDEŁKOWA – moja pierwsza, ale może nie ostatnia.


instagram

werka.tu.i.tam ZAPRASZA!

IMG_20170131_153424


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo zimowego słońca

Podpis

(Visited 43 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.