Podsumowanie miesiąca – STYCZEŃ 2016

werka tu i tam

STYCZEŃ zaczął się dla mnie chorowicie, ale nie spisuję go z tego powodu na straty. Cały miesiąc czekałam na zimę i to ona dużo bardziej mnie rozczarowała. Marzyły mi się zimowe, białe spacery po lesie, a tu ledwo chyba jeden dzień był śnieg. Z nadzieją spoglądaliśmy przez okno i cieszyliśmy się z każdego spadającego płatka. Pod koniec miesiąca bywały dni z kilkunastostopniową temperaturą. Na szczęście godzinę drogi od naszego mieszkanka, można znaleźć miejsca, gdzie białe szaleństwo to codzienność.

STYCZEŃ udało nam się w końcu wybrać na narty. Pierwszy raz w tym sezonie, a ja zaliczyłam wszystkie niebieskie trasy! Był mały kryzys, ale daliśmy radę ;). Szczerze mówiąc jestem mistrzem braku upadków! Zdecydowanie jeden dzień na nartach wykończył mnie i fizycznie i psychicznie. Ze strachu napięcie mięśni cały czas 100%, a do tego skupienie i wyłączone myślenie. Po tygodniu zakwasy zniknęły ;).

narty

Zwróćcie uwagę na ten widok za mną, wspaniałości!!! I jak tu się skupić na trasie?

STYCZEŃ w kuchni to


blog

STYCZEŃ nie mógł rozpocząć się od…

SZYDEŁKOWE podsumowanie roku 2015!

Skoro trwa Karnawał, to trzeba było wybrać się do…

KARNAWAŁ? Tylko w Wenecji!

Zimowe wieczory, to czas na całkiem osobiste przemyślenia…

Dom jest tam, gdzie jest…

A na koniec mała wycieczka…

Zwiedzamy Zurych – ZURICHSEE


instagram

STYCZEŃ oj działo się…

werka tu i tam

werka tu i tam

Jak chcecie być zawsze na bieżąco i widzieć jeszcze więcej, to zapraszam do obserwowania werkatuitam :)


Postanowiłam na koniec zostawić najlepsze, czyli wyniki naszego małego plebiscytu!!!

STYCZEŃ, to miesiąc głosowania na Maskotkę roku 2015. Zapraszam na podsumowanie :)

Pozdrawiam i zapraszam na jutro!

werka

(Visited 91 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.