PANDA SZYDEŁKOWA – moja pierwsza, ale może nie ostatnia.

panda 1

W Zurychu zima trzyma i nie odpuszcza. Mróz w dzień i w nocy, a także szarzyzna nie zachęcają do spacerów. Powoli tworzy się kolejka nowych szydełkowych stworów do sesji, ale jak już wspomniałam aura nie sprzyja. Nie zmusicie mnie do tego nawet siłą! Mogłabym coś w domu wykombinować, ale chyba tak jak ja wolicie, gdy maskotki występują w pięknym, przyrodniczym otoczeniu. Z tego względu dziś coś z przedświątecznych wyrobów.

Panda pozowała na balkonie, gdyż potrzebowałam jej podobizny na Świąteczny Jarmark. Mam nadzieję, że jej uroda wynagradza szare tło zdjęć.

panda 5

Panda, to maskotka od początku do końca wymyślona przeze mnie. Nie posiłkowałam się żadnym gotowym wzorem, a z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona. Pierwszy raz najpierw wykonałam projekt na papierze, a potem wyszydełkowałam maskotę.

projekt-maskotka-swieta-list-gru

Styczeń powoli się kończy, ale nie ma co się zbytnio cieszyć, gdyż pewnie i w lutym zima pokaże nam co potrafi. Ja czekam już na wiosnę, a najbardziej widać to po nowo powstających maskotkach. Panda z dzisiejszego postu nadal jest dostępna i może być dobrym prezentem na zbliżające się Walentynki.

A w mojej głowie zaczynają już skakać wielkanocne króliczki ;).

Podpis

(Visited 33 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.