Oprawa florystyczna ślubu – zieleń i biel

Dziś mija równo pół roku od kiedy byłam Panną Młodą. To dobry pretekst do napisania kolejnego ślubnego postu. Ostatni związany z własnoręcznie wykonanymi zaproszenia ślubnymi cieszył się sporym zainteresowaniem, więc myślę, że tym razem nie będzie inaczej. Dziś skupimy się na czymś, co dla mnie osobiście było istotną sprawą, czyli oprawą florystyczną całej imprezy.

Oczywiście na samym początku chciałam być Zosią Samosią i wszystko sama zaplanować, a następnie wykonać z wyłączeniem samego bukietu. Kiedy chodziłam do szkoły florystycznej jedna z kursantek pochwaliła się, że sama zrobiła dla siebie wiązankę, a gdy wykładowczyni zapytała się, czy jest szczęśliwą mężatką, to odpowiedziała, że właśnie jest po rozwodzie. Prowadząca kurs wyjaśniła, że wykonanie takiego bukietu przynosi pecha i nie należy tego robić. A ja, żeby nie ryzykować postanowiłam posłuchać dobrej rady.

Oprawa florystyczna – inspiracje

Kolejny raz zawitałam na Pinterest w celu poszukania inspiracji. UWAGA! Jest do dość niebezpieczne, gdyż im więcej szukasz tym więcej znajdujesz genialnych pomysłów i myślisz sobie, że bez każdego następnego twój ślub nie ma sensu. Czasami w nadmiarze inspiracji łatwo się zagubić… najlepiej wybrać dany temat, kolorystykę i klimat jaki chcemy stworzyć. Niektóre pomysły choć są genialne, to po prostu do siebie nie pasują, bądź są niewykonalne. Niekiedy lepiej sobie odpuścić i skupić się na tym, co jesteśmy w stanie osiągnąć. Wiem, że pojawiają się myśli, że to przecież jedyny taki dzień w życiu…, ale nie warto skupiać się na niemożliwym i dać z siebie wszystko, a w dzień ślubu być wykończonym. Wierz mi, że nawet jeśli nie do końca coś będzie takim jakim miało być, to nie odbierze Ci to szczęścia i niezwykłości TEGOŻ dnia. A o tym dowiesz się w następnym poście.

Źródło – Pinterest

Hasła naszego ślubu – dużo ZIELENI i mało KWIATÓW,

kolory – ZIELEŃ, KOŚĆ SŁONIOWA, BIAŁY, KREMOWY

Oprawa florystyczna ślubu- zatrudnienie dobrej firmy

Narzeczony i najbliższa rodzina od samego początku próbowali mnie łagodnie przekonać, że może jednak warto skorzystać z czyjeś pomocy. Bałam się, że zatrudniona kwiaciarnia nie zrobi wszystkiego tak jak sobie wymarzyłam. Dopiero żaróweczka zaświeciła się, kiedy to dowiedziałam się, że znajoma ze studiów, która ma niezwykły talent i wyczucie wraca z Anglii. A co więcej wraz z chłopakiem otwierają swój własny biznes w Olsztynie, który w końcu nie jest, aż tak daleko od mojego Trójmiasta.

Młodzi, ambitni i bardzo kreatywni ludzie dziś już mają prawie rok działalności za sobą. Idą jak burza! Kwiaciarnia W te Pędy, bo pod taką nazwą istnieją, to nie tylko możliwość zakupu przysłowiowego bukietu dla cioci na imieniny,  ale i możliwość wzięcia udziału w przeróżnych warsztatach, na których można nauczyć się, np. wyplatania wianków, a w ostatni weekend zorganizowali pierwsze Olsztyńskie Alternatywne Targi Ślubne. Zachęcam do obserwowania ich na Facebooku i Instagramie, gdyż tylko w ten sposób będziecie mieli możliwość podziwiania ich pracy, a zwłaszcza całkiem nietypowych jak na polskie realia bukietów.

Oprawa florystyczna ślubu – samochód

Jeśli chodzi o samochód, to od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy wydawać na niego majątku. Na szczęście Znajomy znajomej… mamy ;) jest wielkim pasjonatem starych aut i chętnie wozi Młode Pary do ślubu. Jestem wielkim dziwakiem jeśli chodzi o dekoracje pojazdów i prawie zawsze jestem na nie. Justyna z Kwiaciarni W te Pędy znalazła idealne rozwiązanie. Nie spodziewałam się, aż tak bajecznego efektu. Nawet nie marzyłam, że będzie tak wspaniale. Gdy zobaczyłam auto w dniu ślubu, to aż mi słów zabrakło!

Oprawa florystyczna ślubu – wiązanka ślubna

Jeśli chodzi o mój bukiet ślubny, to zażyczyłam sobie, aby przeważała zieleń, kwiaty były białe/kremowe, a całość zwiewna i lekka.

Oprawa florystyczna ślubu – Kościół

Mój parafialny Kościół jest nowym budynkiem. Cechuje się dużą i jasną przestrzenią. Ławki oraz sufit są drewniane, a podłoga marmurowa. Od samego początku wiedziałam, że mam do wyboru dwa wyjścia z tej sytuacji. Postawić na dużą ilość dekoracji i dzięki temu uzyskać efekt „wow”. W tak dużej przestrzeni musiałoby być na prawdę bogato, albo pójść w minimalizm i wtedy sposób również wyjść na swoje. Jeśli mnie znacie, to wiecie, że wybrałam drugą opcję. Justyna zaproponowała wianki na krzesła, a przy ołtarzu spływające kompozycję. Znowu przewaga zieleni i ponownie efekt końcowy znakomity!

Oprawa florystyczna ślubu – sala weselna

Od samego początku nasza sala weselna w Folwarku Dajak nawet bez dekoracji robiła na mnie ogromne wrażenie. Gdy pierwszy raz ją zobaczyłam, to od razu wiedziałam, że nie można przesadzić z upiększaniem. Postawiłam na prostotę, a wazonach na stołach miała dominować zieleń. I tu kolejny raz Justyna przyszła z pomocą, a z resztą zobaczcie sami…

Na samym końcu pozostaje mi bardzo podziękować Justynie i Piotrowi za tak wspaniałą oprawę ślubną. Teraz nie tylko na słowo możecie mi wierzyć, że potrafią czynić cuda. Podziwiam tak ambitnych i kreatywnych ludzi, którzy robią to co kochają. Współpraca z nimi to czysta przyjemność – są bardzo pomocni, elastyczni i otwarci. Pozostaje mi życzyć im wielu klientów, wciąż ogromnej satysfakcji z pracy i niekończącej się wyobraźni.

Wszystkie zdjęcia użyte w tym poście są autorstwa niezwykłych fotografów z Fotoinlove, których przedstawię Wam w kolejnym poście z tej serii.


My dziś wieczorem świętujemy nasze pierwsze pół roku pyszną grecką Musaką ;)

(Visited 127 times, 1 visits today)

Werka Pietruszka

Uzależniona od szydełkowania kreatywna miłośniczka podróżowania.